Zauroczyły mnie wianki z prawdziwych kwiatów...są śliczne! a każda dziewczynka wygląda w takim wianuszku przeuroczo.
Tak więc, pomimo że miałam kupioną opaskę z pięknymi drobniutkimi kwiatkami, postanowiłam zaryzykować i upleść Córce wianek z margaretek, kalanchoe i gipsówki. A oto efekt :)
Mój pierwszy w życiu Komunijny Wianek.Wytrzymał tydzień :)
Do wykonania wianuszka wykorzystałam drut florystyczny, taśmę florystyczną, troszkę gipsówki, pęczek margaretek, kilka gałązek kalanchoe, ciut cierpliwości :)
A dostałam. Ogrom radości !!! i piękny efekt końcowy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz